Audycja Sportowa Ole - Sports Broadcast Ole - strona oficjalna
Strona klubowa

Logowanie

login:
hasło:

Najnowsza galeria

Typer Piłki Siatkowej 2009 - Grzesiek
Ładowanie...

Ankiety

Czy stworzenie przez Ole sztabu Polska Biega 2009 to trafny pomysł?

Kalendarz

 

Wyszukiwarka

Sport.pl

Partnerzy

    

www.krz.pl

www.igol.fm

www.ikhdk.pl


www.lubiehrubie.pl


www.hetmanzamosc.com


www.jacnia.pl


www.lubelski.sport24.pl


www.radioainkarim.ovh.org


www.ezamosc.pl


www.zamosconline.pl

www.zamosc.tv
www.krasnobrod.tv

www.lubelskapilka.net

      

Najnowsza galeria

Typer Piłki Siatkowej 2009 - Grzesiek
Ładowanie...

 ISSN 2080-5586

Bądźcie z nami!

- Katolickie Radio Zamość 90,1 FM www.krz.pl wtorki godz. 19:45 – 21:00
- iGol FM www.igol.fm czwartki godz. 21:00 – 22:15
- Ain Karim Skomielna Czarna 104,4 FM www.radioainkarim.ovh.org środy godz. 10:10 – 11:25
- Radio EN www.radioen.pl czwartki 18:45 - 20:00
Cieszymy się, że naszą audycję może słuchać już każdy;)    

Do usłyszenia!

 

 

 

Aktualności

Bieszczady oczarowują redakcję Ole

  • 2010-08-31 19:34
  • autor: audycjaole

 

Anioły są takie ciche,

Zwłaszcza te w Bieszczadach

Gdy spotkasz takiego w górach,

Wiele z nim nie pogadasz (...)

Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły

Dużo w was radości i dobrej pogody

Bieszczadzkie anioły, anioły bieszczadzkie,

Gdy skrzydłem Cię trącą – już jesteś ich bratem

Autor: Adam Ziemianin, Bieszczadzkie anioły

Bieszczady oczarowują redakcję Ole

Bieszczady oczarowują swoim pięknem i dzikością. Turystów przyciągają tu przede wszystkim góry, których długie grzbiety rozciągają się od północnego zachodu w kierunku południowo – wschodnim. Bieszczady stanowią fenomen przyrodniczo – historyczny na skalę europejską. W dniach 28-29 sierpnia redakcja Audycji Sportowej Ole (Tomek, Michał, Konrad, Wojtek i Mateusz) wybrała się w bieszczadzkie góry by sprawdzić jak wiele one kryją w sobie uroku, a także sprawdzić się w sportach ekstremalnych.

Nazwa "Bieszczady" pochodzi od rosyjskiego słowa "beskid", które oznacza górskie pogranicze, czyli teren oddzielający Polskę i Ruś od państwa węgierskiego leżącego na południu Karpat. W literaturze można znaleźć takie stwierdzenia jak "świat zbieszczadział" czyli zdziczał; "bieszczadź łez"- czyli padół łez. Są to piękne góry porośnięte lasem (z gatunkiem głównym buk) i jest to bez wątpienia jeden z najdzikszych zakątków w Polsce. Tak, ta "Bieszczadzka Puszcza" zachwyca po prostu wszystkich, którzy tutaj przyjadą. Bez wyjątku. Czego trzeba więcej, aby odpocząć i bawić się świetnie, niż majestatycznych gór i malowniczych jezior? Tak, potrzeba jeszcze kilku rzeczy... I one też tutaj są! Mieszkańcami Bieszczad są takie gatunki zwierząt jak niedźwiedzie, wilki czy nawet groźne rysie. Ciekawe jest to, że zobaczyć można też żubra i nie trzeba jeździć do Białowieży, gdyż "Żubr występuje w Bieszczadach".

Podróż rozpoczęliśmy od Krasiczyna, gdzie znajduje się zespół zamkowo – parkowy. Zamek w Krasiczynie jest jednym z najcenniejszych zabytków architektury renesansowo – manierystycznej w Polsce. Wybudowany został pod koniec XVI wieku przez kasztelana przemyskiego Stanisława Krasickiego, herbu Rogala. Następnie udaliśmy się nad Solinę - należy do miejscowości, której nazwa większości z Polaków wydaje się być znana, a słysząc brzmienie słowa Solina wiemy przeważnie z czego ona słynie i gdzie się znajduje. Zapora solińska jest jedną z największych atrakcji turystycznych tej miejscowości, a także całych Bieszczadów (a już na pewno dla tych, którzy nie przepadają za wyprawami w góry). Przyszedł także czas na chodzenie po górach i zdobycie największego szczytu Bieszczad, czyli Tarnicy. Najwyższy szczyt polskich Bieszczadów wznoszący się na krańcu pasma połonin, w grupie tzw. gniazda Tarnicy i Halicza należy do Korony Gór Polski. Szczyt Tarnicy wznosi się ponad 500 m nad dolinę Wołosatki i wyróżnia się osobliwą sylwetką. Od sąsiedniego masywu Krzemienia grzbiet (faktycznie zwornikiem jest Tarniczka) oddzielony jest głęboką Przełęczą Goprowską, natomiast z Szerokim Wierchem łączy się charakterystyczną, ostro wciętą w grzbiet przełęczą o wysokości 1275 m n.p.m., od której pochodzi nazwa góry (w języku rumuńskim słowo "tarniţa" oznacza siodło, przełęcz).

Wieczorem zmierzyliśmy się z własnym strachem na tyrolce (szczególny przypadek trawersu linowego) u firmy Freewolni. Jazda tyrolką to metoda pokonywania odcinków terenu pozbawionego wystarczającej rzeźby, w szczególności przepaści, wąwozów i studni w jaskiniach za pomocą podpięcia wspinacza w uprzęży do wstępnie napiętej liny nośnej rozpiętej między dwoma stanowiskami położonymi w przybliżeniu na jednakowej bądź różnej wysokości.

Jedzenie serwowali nam właściciele „Karczmy Czartoryja” w Wetlinie i „Niedźwiadek” w Ustrzykach Dolnych, którym serdecznie dziękujemy za posiłki. Na stronie internetowej Karczmy Czartoryja (www.czartoryja.bieszczady.pl) czytamy: „Gdzieś w Bieszczadach, gdzie zmierzch spotyka się ze świtem, rozciąga się urocza turystyczna miejscowość – Wetlina. W jej centrum, u podnóża Hnatowego Berda, w zakolu srebrzystej Wetlinki, w otoczeniu dzikich bukowych lasów i soczystych, zielonych łąk możemy odnaleźć uroczą, spokojną przystań – Karczmę Czartoryja. A w środku zapraszającym gestem wita znużonych wędrowców urocza barmanka serwująca przepyszne, zdrowe, domowe posiłki. Jej uśmiech jest niczym zroszona mgła o poranku, a jej oczy jak dwa błękity.” W środku można obejrzeć przepiękną, bogatą galerię niezwykłych rzeźb i obrazów bieszczadzkich artystów oraz obejrzeć na telebimie rozgrywki sportowe (my oglądaliśmy przy kotlecie mecz Legia Warszawa – GKS Bełchatów). Smacznie także jedliśmy w „Niedźwiadku” (www.niedzwiadek.net) - Niedźwiadek to miejsce gdzie dobrze się jada, gdzie w kuchni rządzi tradycja, naturalne składniki i oryginalne receptury. „Przygotowujemy głównie specjały kuchni polskiej, ale nasze położenie na pograniczu krajów , a przy tym i kultur sprawiło, że w naszym menu jest oryginalny barszcz ukraiński, ukraińskie pierożki "pieliemieni", wątróbka po lwowsku, pierogi z kaszą gryczaną. Wychodząc naprzeciw potrzebom naszych klientów menu wzbogaciliśmy także o dania bynajmniej niewiele mające wspólnego z naszą kulturą i regionem; podajemy więc także tradycyjną pizzę.” - piszą właściciele na portalu restauracji.

Nocowaliśmy w idealnym miejscu jesiennego wypoczynku w Domu Gościnnym „Borsuczyna” w Strzebowiskach (www.borsuczyna.pl). Anna i Jarosław Pawlińscy (właściciele) zapraszają: „W czerwcu 2010 r. otworzyliśmy dla Państwa Dom Gościnny Borsuczyna, w którym mogą Państwo odpocząć, oderwać się od codziennych obowiązków, pracy i stresu. Staramy się, żeby każdy Gość poczuł się u nas jak u "Pana Boga za piecem". Dbamy o to, żeby ciepły klimat naszego Domu wprowadzał Gości w dobry nastrój, a urok tego wyjątkowego miejsca pozwolił spędzić niezapomniane chwile w Bieszczadach. W Strzebowiskach nie ma pośpiechu, nie ma tłumów, nie ma korków. Tu, na wschodnim krańcu Polski, na kresach Unii, jest inny świat! Sielankowy krajobraz oczarowuje zapierającymi dech w piersiach widokami, czuć zapach nieskażonej przyrody, pozostał smak pogranicza i trudnej historii tego regionu, a przede wszystkim jest cisza. Jeśli ktoś marzy o prawdziwym odpoczynku i oderwaniu od codzienności, to jest idealne miejsce zarówno dla osób lubiących leniuchowanie w "pięknych okolicznościach przyrody" jak i dla turystów, preferujących aktywny wypoczynek. O każdej porze roku można tu doskonale wypocząć. Zapraszamy i życzymy udanego pobytu!”

Drugi dzień pobytu w górach rozpoczęliśmy od ściany wspinaczkowej z Freewoolni (www.freewolni.net), którzy oferują obozy, wyjazdy partnerskie i imprezy integracyjne. Pod opieką instruktorów rozpoczęliśmy swoją przygodę ze wspinaniem. Kolejnym punktem była przejażdżka Bieszczadzką Kolejną Leśną w Cisnej – Majdanie. Każdy, kto wybiera się w Bieszczady i trafi w okolice miejscowości Cisna, na pewno usłyszy o słynnej "bieszczadzkiej ciuchci" czy też o "bieszczadzkiej kolejce". Aby zaspokoić swoją ciekawość i przekonać się o tym, co w niej jest takiego wyjątkowego, najlepiej udać się z Cisnej drogą prowadzącą na Komańczę do m. Majdan, gdzie znajduje się główna stacja bieszczadzkiej kolei wąskotorowej i wybrać się na przejażdżkę jedną z tras przejazdu (my wybraliśmy najdłuższą trasę Majdan – Przysłup 11 km). Zaskoczył nas klimatyczny, zabytkowy już budynek stacji kolejowej, małe, przesympatyczne wagoniki, a przede wszystkim przejazd lasem poprzez miejsca wyglądające jakby znajdujące się na końcu świata, gdzie jedynym znakiem bliskości cywilizacji są tory, po których porusza się kolejka. Prawdziwych emocji dostarczyli nam w czasie przejażdżki ciuchcią kowboje na koniach, którzy zaatakowali jak w prawdziwym westernie. Nawet jadący w sąsiednim przedziale Chuck Norris nas nie uratował. Nam jednak udało się nagrać film z owego wydarzenia, który możecie obejrzeć na oficjalnej stronie Ole (www.auycjasportowaole.futbolowo.pl).

Nie można zapomnieć o oscypkach, które łączą się nierozerwalnie z górami. Oscypek to twardy wędzony ser przygotowywany z mleka owczego, charakterystyczny dla polskich gór, szczególnie Podhala. Ciekawostką jest, że pierwszym bacą w Polsce, który zdobył certyfikat uprawniający do produkcji i sprzedaży oscypków zgodnie z recepturą zastrzeżoną przez Unię Europejską był Kazimierz Furczoń z Leśnicy na Podhalu. Przyznanie certyfikatu poprzedzone jest kontrolą, której koszt w chwili obecnej wynosi od 800 zł do 1 tys. zł (inspekcję trzeba powtarzać co roku).

Ostatnim punktem wycieczki było zwiedzania Przemyśla. Skorzystaliśmy także z zaproszenia Pana Roberta Kazimira - Kierownika Działu Promocji i Sportu w Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji na tor saneczkowy i wyciąg krzesełkowy (www.posir.pl).

Na koniec warto zapamiętać słowa Ryszarda Kapuścińskiego: „Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.”

Tomasz Pakuła

 

Fotoreportaż z podróży Ole można znaleźć na oficjalnej stronie redakcji:

http://audycjasportowaole.futbolowo.pl/audycjasportowaole/index.php?p=7&kat=106


W 84 audycji...

  • 2010-08-31 19:32
  • autor: audycjaole

Któregoś poranka w radiu ZET redaktor prowadzący powiedział, że najbardziej polski klub to Borussia Dortmund, a najbardziej polska reprezentacja – Niemcy. Chyba odrobina prawdy w tym jest. Szkoda tylko, że Robert Lewandowski w oficjalnym debiucie nie zachwycił w Borussii i prawdopodobne, że będzie na razie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego.

W dzisiejszej audycji usłyszycie 10 odcinek radionoweli Bamboleo pt. „Dziwne perypetie Vinoletto”; zapoznamy Was z konkursem Reprezentacja na medal, przybliżymy Reprezentację Piłkarską Dziennikarzy i zastanowimy się nad sensem zamieszek w Bydgoszczy.

Dzisiaj ostatni dzień wakacji, więc przybliżymy Wam wakacje redakcji Ole. Odwiedziliśmy Bieszczady i przekonaliśmy się, że o nich naprawdę warto porozmawiać. Ryszard Kapuściński kiedyś powiedział: Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.”

Gościem w studiu będzie Joanna Granda z Zamojskiego Klubu Karaten Kyoushin, z którą porozmawiamy o jej pasji do karate i piłki nożnej.

 Do usłyszenia!


Jedziemy na mecze reprezentacji!

  • 2010-08-18 15:47
  • autor: audycjaole

04 września 2010, Stadion Widzewa Łódź

Polska VS. Ukraina


Redakcja Audycja Sportowej Ole zaprasza do wyjazdu na towarzyski mecz piłki nożnej Polska – Ukraina w Łodzi. Wyjazd rankiem (z Krasnobrodu, Zamościa, Lublina) 04 września 2010 (sobota), powrót w nocy. Koszt wyjazdu: 115 zł (wliczony koszt biletu). Wskazane biało-czerwone barwy!

Chętnych zapraszamy do zgłaszania się bezpośrednio u organizatora:

Tomasz Pakuła (tel. 517787627 gg: 2543882) lub pod emailem: ole@radiozamosc.pl

Przy zapisie prosimy o imię i nazwisko, adres, numer telefonu, PESEL, email.

Wszelkie aktualności będziemy na bieżąco publikować na oficjalnej stronie Ole: www.audycjasportowaole.futbolowo.pl


Organizatorzy

Redakcja Audycji Sportowej Ole

Tomasz Pakuła

P.S. Na zgłoszenia czekamy do środy 25 sierpnia (ze względu na konieczność zakupu biletów). 

07 września 2010, Kraków

Polska VS. Autralia


Szczegóły wkrótce. Już można także zapisywać się wyjazd.


W 83 audycji Ole...

  • 2010-08-17 18:58
  • autor: audycjaole

W audycji usłyszycie o akcji "Napiszmy do UEFA, napiszmy do FIFA" (http://www.fifauefa.pl/); Liście otwartym polskich kibiców do Leo Beenhakkera; Początkach piłki nożnej - w  szczególności piłki nowożytnej w Anglii i grze "Zagraj w memory z PZPN". Tematem głównym będą przygody w parkach linowych, a dokładnie próby wyczynów alpinistycznych redakcji Ole w parku linowym w Krasnobrodzie. Usłyszycie 9 odcinek radionoweli Bamboleo pt. "Pyrrusowe zwycięstwo", a kołysa będą nas utwory muzyczne Juventusu Turyn.


Emocje dla każdego! - z Ole w parku linowym

  • 2010-08-17 18:53
  • autor: audycjaole

Emocje dla każdego! - z Ole w parku linowym

 Parki linowe to alpinistyczne tory przeszkód, które przybyły do nas z Francji. Są to systemy mostów linowych, drabinek, ścian wspinaczkowych i innych atrakcji, które wymagają od uczestników użycia zmysłu równowagi oraz odrobiny wysiłku. Są więc wspaniałym treningiem i frajdą dla dzieci oraz świetną zabawą dla dorosłych. Redakcja Audycji Sportowej Ole w poniedziałek 16 sierpnia 2010 wyruszyła do Parku Linowego w Krasnobrodzie, aby sprawdzić się w wyczynach alpinistycznych.

Park linowy w Krasnobrodzie składał się z 10 przeszkód zawieszonych na wysokości 5-10 metrów o łącznej długości ponad 100 metrów. Pokonywaliśmy je w 6-osobowym składzie redaktorów: Tomek, Igor, Ola, Łukasz, Krzysiek i Michał. Wszystkie przeszkody są tak zaprojektowane, aby każdy człowiek był w stanie je bezpiecznie przejść. Początek drogi to falbanki z niespodzianką, które lekko dawały w kość, następnie posilaliśmy się makaronami strachu, żeby mieć siłę na wielki krok na dziurawym mostku. Po przejściu żółtej belki szczęścia, gdzie wykorzystaliśmy i ćwiczyliśmy zmysł równowagi, czekała podniebna przeprawa, która prowadziłą do trapezów z Kruniolandi, które chyboczały się i kiwały w każdą stronę. Po trapezach kolejna przeszkoda – orla ścianka, która była elementem wspinaczkowym parku - do dyspozycji dwa warianty przejścia tej przeszkody - łatwy i zaawansowany. Po wspinaczce dotarliśmy do ściętego drzewa, aby dalej przedostać się na rycerski most, który prowadzi do ostatniej przeszkody - powrót z krainy czarów - super szybkiego 30-metrowego zjazdu tyrolką, będącego nagrodą za przejście wszystkich przeszkód parku.

Emocje były niesamowite, a redakcja Ole sprawdziła swoje siły w kolejnej już próbie odwagi. Wojtek i Paweł – właściciele Parku Linowego w Krasnobrodzie zapewnili specjalistyczny sprzęt, profesjonalne szkolenie, miłą obsługę oraz 100% bezpieczeństwa! Warto o tym pamiętać i zafundować sobie moc niezapomnianych wrażeń.

Fotoreportaż ze „spaceru w koronach drzew” redakcji Ole dostępny jest na:

www.audycjasportowaole.futbolowo.pl

Więcej na:

www.linowypark.pl


Najbliższa audycja odowłana

  • 2010-08-10 14:12
  • autor: audycjaole

Niestety jutro (11.08.2009) - tak jak w ubiegłym tygodniu, Audycja Sportowa Ole nie odbędzie się. Katolickie Radio Zamość jest patronem XXVIII Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, a od godz. 20 codziennie przez dwa tygodnie startuje studio pielgrzymkowe z transmisją apelu pielgrzymkowego.  

To dopiero druga przerwa po 80 tygodniach... Za zaistniałe zmiany przepraszamy.  Do usłyszenia za tydzień!


Motocross po raz czwarty na Lubelszczyźnie

  • 2010-07-30 22:53
  • autor: audycjaole

Motocross po raz czwarty na Lubelszczyźnie

W najbliższą niedzielę Klub Motorowy Cross EkoKlinkier zaprasza wszystkich amatorów, zwolenników jazdy off roadowej na motocyklu i quadzie na IV eliminację Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny do Zamościa. Jak w ubiegłym roku impreza odbędzie się na torze przy ul. Braterstwa Broni. Otwarte Mistrzostwa Lubelszczyzny to cykl imprez zapoczątkowany w ubiegłym roku. Formuła się sprawdziła i jest kontynuowana i w tym sezonie. Z sześciu eliminacji w 2009 roku urosła do ośmiu w obecnym – jak powiedział prezes KM Cross EkoKlinkier Piotr Więckowski, sam zapalony motocyklista i uczestnik słynnego Rajdu Paryż-Dakar. Jestem zadowolony, że coraz więcej amatorów wybiera nasze zawody, a nie dzikie jazdy w terenach leśnych. Taki jest nasz cel, aby amatorzy motocykli terenowych i quadowcy rywalizowali na odpowiednio przygotowanym torze, zabezpieczonym opieką medyczną. Otwarta formuła zawodów umożliwia start każdemu. Organizatorzy podzieli uczestników na kategorie pod względem wieku i posiadanych umiejętności. Licencjonowani zawodnicy tj. zawodowcy startujący na co dzień w Mistrzostwach Polski rywalizują ze sobą, zaś amatorzy ścigają się w swoim gronie, mogąc z bliska podpatrywać technikę jazdy krajowych mistrzów. Zawody Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny odbywają się w różnych zakątkach naszego województwa.
W ubiegłym roku ścigano się w Łęcznej, Albertowie, Zamościu, Puszkach koło Dorohuska i w Lublinie. W tym roku dwie eliminacje odbyły się w Łęcznej i jedna
w nadwiślańskim Janowcu – połączona ze zbiórką darów dla powodzian. Teraz czas na Zamość. Dzięki pomocy Automobilklubu zamojskiego impreza zapowiada się znakomicie, a przyjazd zapowiedziała już znaczna grupa zawodników. Organizatorzy z KM Cross EkoKlinkier nie zdradzają czy padnie rekord ilości startujących.
Na majowych zawodach w Łęcznej na starcie we wszystkich klasach stanęło 183 zawodników. Oprócz zawodników KM Cross EkoKlinkier i Górnika Łęczna
z pewnością nie zabraknie zawodników z innych regionów Polski, przyjadą ekipy
z Rzeszowa, Lipna i Warszawy, liczymy też na naszych przyjaciół z Ukrainy, gdzie motocross cieszy się dużą popularnością, a ukraińscy zawodnicy lepiej od nas prezentują się w zawodach Mistrzostw Europy
, powiedział wiceprezes KM Cross EkoKlinkier Lublin Lech Wiśniewski. Impreza w Zamościu rozpoczyna się o godzinie 10, kiedy rozpoczną się treningi, starty w wyścigach rozpoczynają się o godzinie 12, zaś zakończenie zawodów jest planowane na godzinę 17.


Archiwum aktualności

Statystyki

Licznik odwiedzin


dzisiaj: 76, wczoraj: 1.426
ogółem: 98.767

Obecnie na stronie:
7 gości

statystyki szczegółowe

Reklama

Najnowsza galeria

Typer Piłki Siatkowej 2009 - Grzesiek
Ładowanie...

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Najnowsza galeria

Bieszczady oczarowują redakcję Ole
Ładowanie...

Ekstraklasa.tv

Zczuba.tv